wtorek, 2 kwietnia 2013

2.

Święta, święta i po świętach. A najlepsze w nich jest to, że można jeść ile dusza zapragnie (o ile fizycznie jest to możliwe:) ) i nie ma się prawa mieć wyrzutów sumienia! ALE ja od jutra zaczynam detox, samo zdrowe jedzonko, jeśli oczywiście nie przypomni mi się, że mam jeszcze czekoladę w szafie, haha :)

Na przejedzenie najlepszy jest jogurt naturalny i of course zielona herbata, która oczyszcza nas od wewnątrz. Bardzo polecam. 

Niestety, ale nie miałam czasu na zdjęcia. Sama się dziwię, że aż tyle osób zmieściło się w jednym domu! Haha, ale była to dobra okazja do spędzenia czasu z rodziną, nie tylko z tą najbliższą. Spotykanie się z członkami dalszej rodziny owocuje opowiadaniem mnóswa historii i historyjek i wspominanem, więc jestem jak najbardziej na tak :) 

A dziś spędziłam dzień "bardzo" produktywnie. Bo wyszłam tylko na chwilę do sklepu i potem dojadałam. Pogoda wcale mnie nie zachęca do wyjścia, chyba jak każdego z resztą. 



Zaczęłam nowy etap w swoim życiu. W sumie to tak narazie tylko toeretycznie, bo od weekendu nic się nie zmieniło. Ale być może zmieni w piątek, to się jeszcze okaże. 



***


Dzisiejszy wieczór spędzę oglądając Na Wspólnej i zaglądając co jakiś czas do książki z matematyki.